TESCO Myślenice

Info ogólne » TESCO Myślenice

Mieszkamy w najpiękniejszym miasteczku jakie znam. I wcale nie przesadzam. Piękno jego polega na tym, że ma stare tradycje, piękny zabytkowy rynek i jest urządzone ze smakiem, a jednocześnie bardzo nowocześnie. Tutaj ukłon dla burmistrza i starosty /którego notabene znam bardzo dobrze/. Tak więc Myślenice są perfecto: basen kryty i otwarty, ponadto zadbana rzeka Raba, korty tenisowe, skatepark, hala sportowa, strzelnica, oświetlone parki spacerowe, wyciąg narciarski na górze Chełm wraz z wyciągiem krzesełkowym. I stadion pełnowymiarowy, na którym ćwiczy „Wisła Kraków”. Drogi i ulice bezpieczne i bezkolizyjne, wszędzie gdzie trzeba ronda, no bajka. Myślenice są miastem wzorowym. Nadmienić należy, że dysponujemy wszystkimi rodzajami szkół, dwoma teatrami, nowoczesnym kinem i zapleczem hotelowo-gastronomicznym na dobrym poziomie. Powstał również nowoczesny dworzec i pawilon handlowy, gdzie między innymi znajduje się TESCO GROUP.

I teraz „ZONK” TESCO myślenickie to patologia patologii, sklep, który żyje tylko dla siebie, pracowników i znajomych pracowników. Wszelki klient jest niemile widziany, mało tego może, przeżyć zawał, gdyż z pewnością nie widział takiego chamstwa w żadnym sklepie. W żadnym – powtarzam. Ja już dawno przestałem do tego sklepu chodzić, bo chamstwo sprzedawczyń i kasjerek jest mi nie w smak. A traktowanie klienta jak pomiot to przesada. W godzinach wieczornych gdy „pracownicy”, a raczej zatrudnione przekupki uzupełniają półki, słychać tylko wrzaski, gwarowe okrzyki /nic nie mam przeciw gwarze, jeśli jest kulturalna/ i przekleństwa. Nie chodzę do tego sklepu i już. Natomiast moja Kaja od czasu do czasu chodzi …ła, aż do dziś. Już od wejścia – jak mi zrelacjonowała – słychać było rozmowę prawdopodobnie kierowniczki z dostawcą – cyt. „jak kur… jesteście nie gotowi to się odpier… i nie zawracajcie mi głowy”. Wychodząc zobaczyła scenę niczym z filmu. Młody człowiek i kierowniczka z pomocnikiem stojący przy wejściu do sklepu i krzyczący na siebie. Inwektywy, szarpanina, bluzgi … po czym młody człowiek po słowach „zostawcie mnie w spokoju” wybiega. To i ja już widziałem, bo czekałem na zewnątrz. Kaja wyszła roztrzęsiona i podenerwowana ze słowami … „ja już tutaj nigdy nie przyjdę”.

TESCO w Myślenicach to lep na muchy dla wszelkiego rodzaju osobników spod ciemnej gwiazdy, gdyż i długo otwarte i tanie piwo i gorzała … a później „a nam wsio rawno”. To blamaż na honorze miasta. Polecam gruntowne zastanowienie nad racją bytu TESCO w Myślenicach. Mamy wspaniałe markety rodzime supersklep JAN /gdzie kupić można wszystko i w gigantycznym wyborze, a co najlepsze – z dostawą do domu/, KURDESZ w samym rynku i oczywiście BIEDRONKA, która od pewnego czasu też trzyma wysoki poziom usług. Ale TESCO – zgroza i żenada.