Nie wierzę

Nie wierzę

w Rozwój przez

Nie wierzę w mity, bajki i religie. Od jakiegoś czasu zrezygnowałem z bajkopisarstwa i bajkopisarzy, bo widzę, że traktowane są również przeze mnie jako dające nadzieję miraże. A tu człowiek musi sam się rozprawić ze sobą, a raczej z tym co inni w nim zapisali, a co przyjął z nierozsądną ochotą. Nie chcę się karmić złudną nadzieją, ale chcę po prostu wzrosnąć, zmądrzeć, poznać i skorygować wszystko co błędne we mnie.  Wierzę natomiast w siebie.

Nie wierzę

Nie wierzę w mity, bajki i religie

Nieustannie widzę tę rozpacz w oczach, tę niemoc, a jednocześnie wzrastający fanatyzm. A to nie jest droga rozwoju, bo nic z zewnątrz, nie rozwiąże problemów i konfliktów, które odbywają się we mnie. Owszem można korzystać z modlitwy, tak jak korzystam z technik kwantowych. Mogę i chcę wierzyć w świadomość, czyli Boga, ale nie łudzę się, że ta świadomość nagle mi pomoże sama z siebie. Owszem pomoże, gdy świadomie będę żył i rozwiązywał wszystkie swoje wyzwania i problemy. Ale niestety bez mojego udziału nie pomoże. To ja jestem obserwatorem.

Wiedza i świadomość nie jest nachalna. Nie udowadniasz nieświadomemu, że jest nieświadomy, bo i po co. Ale za to musisz uświadomić sobie własną zaradność, własną umiejętność stawiania czoła każdemu problemowi, czy wyzwaniu, własną solidność i konsekwencję działania. Musisz wzrosnąć na tyle, aby w życiu stanąć solidnie na nogach, w poczuciu własnej wartości, wiedzy i umiejętności. Inaczej dalej tkwisz w matriksie i dalej się okłamujesz. Bo twoje wewnętrzne problemy nadal zostają nie rozwiązane. Przykrywasz je tylko bajkami i fikcją.

Owszem korzystam z doświadczeń mitów, religii, podań, przysłów i ich mądrości, na zasadach logiki i uważności, ale nie literalnie. Nie przyjmuje tego na wiarę, bo i po co? Wierzę w siebie, bo jestem ucieleśnienie Boga, czyli świadomości i to do mnie należy panowanie nad swoim życiem i szczęściem. A jak miałbym panować gdybym pozostał dalej w fikcji, nieprawdzie, matriksie i bzdetach? No nie bardzo! Natomiast, gdy wzrastam nieustannie, uczę się, poznaję, to mogę się leczyć, zdrowieć, naprawiać i ciało i duszę. Mogę stawać się świadomy siebie.

PS. Jeśli jest coś, co możesz zrobić, albo ci się śni, że możesz, zacznij to robić. W śmiałości tkwi geniusz, potęga i sława. – Johann Wolfgang von Goethe

pobrane z DZIENNIK WAREZA